Słyszymiesiąc #16: Maj (2014)

MAJ

ŚWIAT

PŁYTY

Maj to w polskiej kulturze tradycyjnie miesiąc grillowania. Mimo, że majówka, czyli okres kiedy brykiet i podpałka w sklepach schodzą jak świeże bułeczki, już za nami to okazja do wystawienia rusztu na balkon, skwerek albo jakąś polankę nadarzy się jeszcze nie jedna. Wielu z grillowiczów lubi sobie do smażenia karka albo kiełby posłuchać jakiejś muzyki. Jeśli również macie taką ochotę i chcielibyście przy tej okazji posłuchać nowej i świeżej jak kabaczek z rusztu muzyki to zapoznajcie się z poniższym przewodnikiem po majowych premierach muzycznych i koncertach, gdzie będziecie mogli trochę tego grilla spalić.

Żartowaliśmy. Zrobiliśmy was w konia, wpuściliśmy w maliny i nabiliśmy w butelkę. Żadna z majowych premier nie nadaje się do grillowania. Na pewno nie najnowsza płyta natchnionej szwedzkiej wokalistki Lykke Li. Gwiazda tegorocznej edycji Openera wydaje w tym miesiącu swój nowy, trzeci album. Krążek zatytułowany „I Never Learn” ukazuje się na naszych półkach 5. maja i będzie niewątpliwie jedną z najważniejszych premier tego roku. Artystka znana z podążania wzdłuż rzek i współpracy z Davidem Lynchem z pewnością nagrała kolejny niewysłowienie smutny i subtelny, ale świetny, album. Wszyscy z pewnością słyszeliście singiel No Rest For The Wicked. Reszta albumu też jest świetna o czym zdążył poinformować nas już Pitchfork.

the-horrors-luminous-500x500Drugą bardzo ciekawą premierą przypadającą na 5. maja jest premiera nowego albumu brytyjskiego zespołu The Horrors. Po 3 latach od premiery trzeciego w dorobku grupy długogrającego wydawnictwa „Skying”, Horrorsi wracają z krążkiem pod tytułem „Luminous”. Nowe wydawnictwo promują single I See You oraz So Now You Know, które nie pozostawiają wątpliwości, że Brytyjczycy smykałki do unoszących parę metrów nad ziemią, gitarowo-syntezatorowych brzmień nie stracili. Znowu jest trochę krautrockowo, trochę shoegaze’owo i ciut psychodelicznie. Mimo że „Skying” postawiło poprzeczkę bardzo wysoko, spodziewamy się miłego zaskoczenia.

Najbardziej ekscytującym dniem w tym miesiącu będzie 13. maja. Tego dnia ukażą się aż trzy wartościowe (miejmy nadzieję) wydawnictwa z USA i jedno z Polski (o tym niżej). Pierwszym i najważniejszym z nich będzie nowy album mistrzów mózgojebstwa z grupy Swans dowodzonej przez Michaela Girę. „To Be Kind” ma być albumem który powtórzy, a być może przebije, sukces ich ostatniego monumentalnego dzieła „The Seer”. Łabędzie z Nowego Jorku grają muzykę wymagającą i trudną. Z pewnością ich twórczość nie nadaje się dla każdego. Jeśli jednak słuchacie muzyki nie tylko po to, by pomachać nóżką i się wyczilować, ale też po to, by czasem przeżyć prawdziwe emocje, to koniecznie sięgnijcie po to wydawnictwo. Nawet jeśli tymi emocjami mają być strach i rozpacz, jak u bachora na okładce.

Kolejnym wydawnictwem zza oceanu, które wywoła pewnie zdecydowanie większą burzę będzie nowy krążek duetu The Black Keys. Panowie z Akron, Ohio swoje ósme wydawnictwo zatytułowane „Turn Blue” promują wywołującym gigantyczne kłótnie (jak ta w naszej redakcji) singlem Fever i tytułowym utworem. Na razie zapowiada się album nieco poniżej oczekiwań, które Dan Auerbach i Patrick Carney ustawili na niebotycznym poziomie swoim ostatnim krążkiem „El Camino”. W powtórzeniu tego sukcesu pomóc im ma Danger Mouse z  Broken Bells odpowiedzialny za produkcję. Już za chwilę okaże się czy skutecznie, a za nieco dłuższą chwilę, podczas ich długo wyczekiwanego koncertu na Openerze 2. lipca, przekonamy się na żywo jak nowe kompozycje The Black Keys wypadają w konfrontacji ze starymi.

Ostatnią premierą przybywającą tego dnia do nas Zza Wielkiej Wody będzie trzeci album zespołu o najbardziej pretensjonalnej nazwie na świecie, czyli The Pains of Being Pure at Heart. Zespół, który zachwycił wszystkich swoją świeżością fantastycznie debiutując w 2009 roku i później zawiódł oczekiwania drugim, bardzo podobnie brzmiącym albumem „Belong”, teraz ma sporo do udowodnienia. Niestety single Simple and Sure i Eurydice, którymi Nowojorczycy promują album „Days of Abandon” utwierdzić mogą w przekonaniu, że słusznie została im przypięta łatka „zespołu dla hipsterów”. Nasuwa się również refleksja, że niektórzy nie wyciągnęli prawidłowych wniosków z historii zespołu The Strokes… ale możemy się mylić.

Dwie świetne premiery czekają nas również 26. maja. Pierwszą z nich będzie nowy album mistrzów house’u i dance’u, najwspanialszego zespołu LGBT i po prostu królów pierdolnięcia z Nowego Jorku, czyli Hercules & Love Affair. Andy Butler z gośćmi po raz kolejny wydaje swoje dzieło za pośrednictwem wytwórni Moshi Moshi. Zatytułowane będzie ono „The Feast of The Broken Heart” i będzie pierwszym od 3 lat długogrającym wydawnictwem władców dancefloorów. Z pewnością będzie to dobra propozycja na szukanie soundtracków na prywatki i potańcówki o czym przekonać się możemy słuchając singla I Try To Talk To You. W bonusie dostajemy najdziwniejszą od dawien dawna okładkę.

Tego samego dnia, a więc 26. maja, odbędzie się premiera nadzwyczaj ciekawego muzycznego wydawnictwa. Zespół Archive zawsze kombinował. Dotychczas jednak kombinowanie to skutkowało niecodziennie intrygującymi dźwiękami gdzieś na pograniczu chilloutowej elektroniki i psychodelicznego horroru. Tym razem Brytyjczycy postanowili nagrać soundtrack do własnego, autorskiego filmu. „Axiom”, bo taki tytuł ma nosić całe wydawnictwo, będzie zatem możliwy nie tylko do odsłuchu, ale również do obejrzenia – czy to na DVD, czy w kinach. Z niecierpliwością oczekujemy efektu końcowego tego niecodziennego muzyczno-wizualnego wybryku.

KONCERTY

W tym miejscu powinna pojawić się zapowiedź zupełnie innego wydarzenia. 9. i 10. maja miał odbyć się FreeFormFestival, a konkretniej jego jubileuszowa X edycja. Mieli wystąpić artyści tacy jak Klaxons, La Roux, Jona Hopkinsa, MØ, Simian Mobile Disco czy Skalpel. Niestety organizator dał dupy i festiwal został przeniesiony na październik. Oficjalnie przyczyną były niemożliwe do pokonania problemy techniczne, ale w internecie huczy, że podobno prawdziwą przyczyną była słabo idąca sprzedaż biletów… Tym którzy jednak zdecydowali się wcześniej nabyć takie wejściówki pozostawiono możliwość wzięcia udziału w zadośćuczynieniowym koncercie jaki 9. maja odbędzie się w warszawskim klubie Basen. Wystąpi tego dnia jedna z wcześniej awizowanych gwiazd festiwalu, Trust i nasi polscy debiutanci czyli The Dumplings. Marne to niestety zadośćuczynienie, a wiele wskazuje na to, że X jubileuszowa edycja zostanie na długo zapamiętana w Warszawie, jednak nie w taki sposób jak organizatorzy by sobie tego życzyli.

16. maja w naszym ulubionym ostatnimi czasy Basenie zagrają autorzy jednego z lepszych muzycznych debiutów ostatniego roku. Choć z początku wydawało się, że muzyka The Neighbourhood będzie trudna do przyswojenia, bo ni to przebojowe, ni to jakoś szczególnie oryginalne, to swoimi magicznie subtelnymi brzmieniami z debiutanckiego albumu „I Love You” panowie z Kalifornii jednak zdobyli serca Polaków, w efekcie czego bilety na pierwszy i póki co jedyny ich występ w naszym kraju są już od tygodni wyprzedane. Kto zatem nie zaopatrzył się w wejściówkę odpowiednio wcześniej, będzie musiał obejść się smakiem i na usłyszenie świetnych Let It Go, Afraid czy Sweather Weather poczekać jeszcze trochę.

POLSKA

PŁYTY

artworks-000073588124-utznug-t200x200Na polskim podwórku zaczynamy od informacji, która powinna zelektryzować wszystkich fanów brzmień nu-jazzowych (z Polski, ale nie tylko). Po dziewięcioletniej przerwie wydawniczej (ostatnią płytę „Konfusion” wydali w 2005 roku!) z nową epką pod tytułem „Simple” wraca wrocławski duet Skalpel. Jedyni jak dotąd polscy podopieczni renomowanej londyńskiej wytwórni Ninja Tune, którzy w swojej muzyce wykorzystują sample zaczerpnięte z polskich jazzowych albumów z lat 60. i 70. swoje nowe dziecko pokażą światu już 10. maja.

Od miesięcy na polskiej scenie muzycznej wrze. Wrze za sprawą świeżo ugotowanych pierogów-debiutantów z The Dumplings. Duet nastolatków wzbudza, u mnie przynajmniej, zupełnie skrajne uczucia od ogromnego szacunku aż po nienawiść. Bo jak tu nie szanować tak cholernie zdolnych młodziaków, którzy przebojem wdarli się do głośników tysięcy fanów eksperymentalnych elektronicznych brzmień i jak tu nie nienawidzić osób młodszych od siebie, którzy swoją intrygującą muzyką osiągnęli już sukces, o którym wciąż niektórzy znacznie starsi mogą sobie tylko pomarzyć. Zazdrość odstawmy jednak na bok i skupmy się na tym co najważniejsze. Album „No Bad Days”, na którym znajdziemy choćby takie kawałki jak Słodko-słony Cios, Mewy czy Betonowy Las, swoją premierę miał będzie 13. maja i mimo że nie słyszeliśmy go w całości, wiemy jedno – jego muzyczna zawartość z pewnością będzie lepsza niż jego okładka.

Pod sam koniec miesiąca, swoje światło dzienne ujrzy bardzo długo oczekiwana debiutancka płyta starszych kolegów The Dumplings. Można wręcz się zastanawiać, czy The Dumplings nie ściągali od xxanaxx, bo o nich mowa, pomysłu na funkcjonowanie i granie. Formuła jest w każdym razie ta sama. On robi podkłady, ona śpiewa rzewnym głosem. Podobieństw jest więcej, bo obydwa albumy ukażą się nakładem Warner Music Polska. xxanaxx to jednak dużo dłużej obecna na naszej scenie nazwa niż zangielszczone pierogi. Przez dwa lata zdążyli sobie wyrobić markę jednego z najciekawszych zjawisk na polskiej scenie muzycznej, a wydana w zeszłym roku epka Disappear i tegoroczny singiel Stay tylko utwierdziły polską publiczność w takim przekonaniu. Teraz nadeszła pora na największą próbę w ich dotychczasowej karierze. „Triangles” na półkach od 27. maja.

KONCERTY

Skoro sesja letnia tuż tuż, to znak, że nadeszła pora na muzyczne studenckie muzyczne szaleństwa. Jak co roku poszczególne wydziały i uczelnie prześcigają się o miano najatrakcyjniejszego muzycznego zestawu w ramach organizowanych przez nich juwenaliach i prawdopodobnie gdybyśmy pokusili się o polecanie każdego z tych wydarzeń, musielibyśmy przeznaczyć temu osobny artykuł. Zwracamy zatem szczególnie uwagę na organizowane przez samorządy Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych oraz Instytutu Stosowanych Nauk Społecznych Uniwersytetu Warszawskiego Gardenalia (nie ze względu na wtyki w ekipie organizatorów, lecz na solidny lajnap, serio). Podczas imprezy, która odbędzie się na terenie kampusu WDiNP, wystąpią VNM, Rasmentalism, Nandu oraz, co w szczególności nas raduje, The Dumplings i Kim Nowak. Wstęp całkowicie bezpłatny.

W SKRÓCIE

PŁYTY

  • 05.05- „I Never Learn” Lykke Li
  • 05.05- „The Luminous” The Horrors
  • 10.05- „Simple EP” Skalpel
  • 13.05- „To Be Kind” Swans
  • 13.05- „Turn Blue” The Black Keys
  • 13.05- „No Bad Days” The Dumplings
  • 13.05- „Days of Abandon” The Pains of Being Pure at Heart
  • 26.05- „Axiom” Archive
  • 26.05- „The Feast of the Broken Heart” Hercules and Love Affair
  • 27.05- „Triangles” xxanaxx

KONCERTY

  • 09.05- Trust, Basen, Warszawa
  • 16.05- The Neighbourhood, Basen, Warszawa
  • 16.05- Gardenalia, UW, Warszawa

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s