Taneczny powrót Klaxons

Klaxons

Luty miesiącem skakania. Temperatury brawurowo zaczęły przeskakiwać zero na termometrach, studenci skaczą z radości po zakończonej sesji, olimpijczycy za moment będą skakać w Soczi, nasi sąsiedzi zza wschodniej granicy skaczą sobie do gardeł, a inni skakali ostatnio  w Basenie i bynajmniej nie chodzi tu o skoki do wody. Każdy jakiś powód do skakania sobie bezproblemowo może znaleźć. Jeśli jednak są wśród nas tacy, którzy bardzo chcieliby poskakać, a nieszczęśliwie nie mają ku temu żadnej podstawy, to mam dobre wieści. Londyńczycy z Klaxons wracają właśnie po trwającej trzy i pół roku muzycznej hibernacji i swoim nowym kawałkiem zachęcają wszystkich do wspólnego skakania. Utwór There Is No Other Time to zarazem jedno z pierwszych potwierdzeń, że jednak w tym 2014 roku będzie na co czekać. Poskaczmy zatem.

Lista płyt, których z niecierpliwością śmiało można już w tym roku wyczekiwać, zaczyna się powoli wydłużać. Do albumów Kasabian, Interpol, Metronomy, Red Hot Chili Peppers, U2 i kilku innych w tym tygodniu dołączyli Klaxons. Zanim jednak o nowości od Brytyjczyków, wypadałoby zacząć w kilku słowach o samym zespole. Domeną Klaxons jest hałas. Na ich debiucie z 2007 roku znalazły się największe do dzisiaj hity zespołu: Golden Skans oraz It’s Not Over Yet, a także petardy takie jak Atlantis to Interzone czy Magick. Na krążku Myths of the Near Future słychać szczeniacki spontan, radość z wyżywania się na instrumentach i umiejętne współgranie rocka z elektroniką. Spadkobiercy rave’u wrócili z drugim – i ostatnim jak dotychczas – albumem „Surfing the Void” w 2010 roku. Tym razem było bezpieczniej. Klaxons troszkę zwolnili tempo, nagrywając nieco bardziej stonowaną (w stosunku do poprzedniej) płytę. Tym samym wyznaczyli nowy kierunek w rozwoju brytyjskiej muzyki i potwierdzili, że wpisanie ich w światową czołówkę nie jest wcale bezpodstawne. Ponadto rzecz jasna dorzucili do puli swoich bangerów kilka nowych wyśmienitych tytułów z Echoes, Venusia i Twin Flames na czele. Podsumowując, muzyka Klaxons idealnie przypada do gustu tym, którzy uwielbiają głośnie, żwawe gitary wtopione w rytmicznie dudniącą elektronikę. I kiedy mogłoby wydawać się, że niczym bardziej oszołamiającym Klaxons nas już nie zaskoczą (bo długa przerwa, bo panowie dojrzewają, bo cokolwiek) oficjalnie zaprezentowane zostało takie oto cudo:

There Is No Other Time nie jest kontynuacją dotychczasowych dokonań Klaxons. Za brzmienie singla odpowiedzialny był znany w elektronicznym półświatku producencki duet Gorgon City i słychać, że panowie znani jako Foamo oraz RackNRuin dorzucili do klaxonowej świeżynki swoje dwa grosze. Kawałkowi, który premierowo został zaprezentowany przez uznanego w muzycznych kręgach Zane’a Lowe’a w BBC Radio 1, znacznie bliżej jest do tanecznych, parkietowych klimatów, aniżeli tych żywiołowych strunowych. Nowość od Klaxons wznosi się na wyżyny przebojowości unikając przy tym przede wszystkim kiczu, ale również zbędnych aranżacji. Jest konkret, prostota i chwytliwość. O samym albumie nie wiemy jeszcze zbyt wiele, poza tym, że ma ukazać się wiosną tego roku i – sądząc po singlowym There Is No Other Time – new rave w twórczości Londyńczyków może zostać zastąpiony euforycznym dance punkiem i electro popem. Zwłaszcza, że w roli producentów mają pojawić się też m.in. James Murphy z LCD Soundsystem oraz Tom Rowlands z The Chemical Brothers, a takie nazwiska praktycznie z góry gwarantują mistrzowskie brzmienie elektroniki. Tak jak trzydzieści lat temu nasi rodzice wpadali w zachwyt nad nowofalowymi przebojami wschodzących gwiazd syntezatorowych dźwięków, tak ja teraz rozpływam się nad odświeżonym obliczem Klaxons. I was prawdopodobnie czeka to samo, bowiem duch lat osiemdziesiątych, towarzyszący nowemu utworowi Brytyjczyków sprawia, że z muzycznej teraźniejszości na nieco ponad trzy i pół minuty odbywamy nostalgiczną podróż do czasów, gdy taneczna elektronika  zaczynała ledwie raczkować. A skoro wielu z nas pewnie tamtych lat nie pamięta, tym większe dzięki dla klaksonów za tę genialną pocztówkę jaką jest There Is No Other Time.

Jeśli zatem Klaxons tak serdecznie zachęcają do skakania, dajcie chłopakom szansę. Skoro już pierwszy singiel promujący nadchodzącą trzecią płytę Anglików zawiera w sobie nadzwyczaj taneczny element zaskoczenia, to strach spodziewać się co czeka nas przy okazji premiery całego albumu. There Is No Other Time to jeden z najlepszych wydanych dotychczas w 2014 roku singli i można się spodziewać, że jednocześnie zwiastun jednego z najlepszych albumów jakich przyjdzie nam w ciągu najbliższych 11 miesięcy słuchać. Gwoli ścisłości dodam jeszcze na koniec, że wierzę, że przyjazd Klaxons do Polski w tym roku będzie już tylko formalnością.

Róg

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s