15 utworów, o których nie wiesz, że są coverami – Część I

tumblr_mga8ciI4aD1qbvpfyo1_cover[1]

Tak to już jest na tym świecie, że ludziom z wielkim trudem przychodzi przyznawanie się do wykorzystywania cudzych pomysłów. Nie inaczej jest w świecie muzyki, w którym to o wiele łatwiej nie wspomnieć o coverowaniu innego artysty (zapewne wpłynęłoby to negatywnie na sprzedaż i popularność kawałka) bądź też zaznaczyć to wyjątkowo małym druczkiem niż zapisać to tak, by nie było wątpliwości kto owe dzieła napisał (chociażby w tytule piosenki). W ten sposób często dzieje się tak, że covery w świadomości słuchaczy stają się oryginałami, a prawdziwi autorzy trafiają na śmietnik historii. Stąd właśnie pomysł na tego typu zestawienie. Zestawienie, które choć na chwilę odświeży oryginały, a ich autorów wyciągnie z cienia zapomnienia, w którym znajdują się najczęściej wyjątkowo niezasłużenie. Na poniższej liście znajdują się zarówno covery, jak i nagrania oryginalne. Oprócz tego pojawiają się również utwory, które może ciężko nazwać coverami, ale stopień „inspiracji” innym kawałkiem jest na tyle wysoki, że ciężko uznać je za twory wykonujących je muzyków.

Dostępna jest również CZĘŚĆ II zestawienia.

1. Blue Suede Shoes – Elvis Presley 

Kto nigdy nie tańczył w szalonym widzie do Niebieskich Zamszaków w wykonaniu Elvisa prawdopodobnie przegapił w swoim życiu coś takiego jak rock’n’roll. Choć wersja Króla Elvisa Aarona Presleya zdecydowanie przebija oryginał to warto wiedzieć, że autorem i pierwszym wykonawcą Blue Suede Shoes był Carl Perkins.

ORYGINAŁ:

2. Cupid’s Chokehold/Breakfast in America – Gym Class Heroes

Gdy pierwszy raz usłyszałem ten kawałek na jakiejś vivie, nie miałem bladego pojęcia, że to cover. Piosenka siedziała mi w głowie i któregoś dnia postanowiłem puścić ją swojemu ojcu, który odprawił mnie do mojego pokoju z płytą zespołu Supertramp. Głównie za sprawą takich perełek jak właśnie Breakfast in America, czy The Logical Song, o Gym Class Heroes szybko zapomniałem.

ORYGINAŁ:

3. Behind Blue Eyes – Limp Bizkit

W przypadku tej wersji mam dość mieszane uczucia. Było to pierwsze wykonanie Behind Blue Eyes jakie dane mi było usłyszeć. Limp Bizkit był jednym z moich pierwszych ulubionych zespołów, płyta Chocolate Starfish And The Hotdog Flavored Water była pierwszą, która znalazła się na mojej półce, a Halle Berry na teledysku wygląda co najmniej zjawiskowo. Mimo tego, w porównaniu z oryginałem, czyli z wersją zespołu The Who, ten cover po prostu ssie. Jest płytki brzmieniowo, brak mu dynamiki, a wokal Freda Dursta brzmi na nim cholernie plastikowo. Powiedzieć tego na pewno nie można o wersji twórców My Generation, ani o głosie Rogera Daltreya.

ORYGINAŁ:

4. Where Did You Sleep Last Night? – Nirvana

Kurt Cobain miał dar do, niby nonszalanckich, ale diabelnie emocjonalnych występów live, czego dowód dał na płycie MTV Unplugged in New York. Na tejże płycie znalazł się kawałek Where Did You Sleep Last Night?, który również jest coverem, z tym, że do dzisiaj nie wiadomo kto właściwie napisał oryginał. Piosenka znana również pod tytułami „In The Pines” albo „Black Girl” datowana jest na lata 70-te XIX wieku. Nagrywana była przez wielu znanych muzyków, począwszy od znakomitego Lead Belly’ego (którego za autora tego kawałka w wyżej podlinkowanym filmiku błędnie podaje Kurt).

NAJWCZEŚNIEJSZA NAGRANA WERSJA:

5. Got Love If You Want It – The Kinks (Slim Harpo)

Tutaj nie ma wątpliwości. Kinksi nagrali cover o wiele lepszy od oryginału. Żywiołowy, pełny energii, z o wiele mocniejszym wokalem Raya Daviesa i rozgrzaną do czerwoności harmonijką – prawdziwy rokendrolowy dynamit. Mimo to bluesowa wersja autora piosenki – Slima Harpo nadrabia surowym, akustycznym klimatem.

ORYGINAŁ:

6. Dazed & Confused – Led Zeppelin

Szlagierowy utwór Led Zeppelinów z ich debiutanckiej jedynki”, wydany w 1969 roku, stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych kawałków grupy. Tak naprawdę powstał jednak 2 lata wcześniej, a jego autorem jest niejaki Jake Holmes. Jimmy Page usłyszał ten kawałek jeszcze w czasach, gdy grał z zespołem The Yardbirds. Holmes supportował jeden z koncertów poprzedniego bandu Page’a. Jimmy’emu kawałek spodobał się tak bardzo, że postanowił przerobić go na swoją (bądź co bądź mistrzowską) modłę. Szkoda tylko, że później twierdził, że utwór napisał sam i odmówił jakichkolwiek honorariów Holmesowi. Nie potrzeba Holmesa (Sherlocka) by zauważyć, że coś tu śmierdzi.

ORYGINAŁ:

7. Love in Vain – The Rolling Stones

Stonesi byli jednym z najsilniejszych ogniw w procesie rokendrolizacji muzyki popularnej. Zaczynali, jak wiele brytyjskich bandów na początku lat 60. od nagrywania własnych (przyśpieszonych) wersji bluesowych standardów (cała pierwsza ich płyta składa się z coverów). Ten nawyk ujawniał się na wielu z późniejszych albumów, np. na znakomitym Let it Bleed, na którym znalazł się przeraźliwie smutny kawałek bluesa, czyli Love in Vain z repertuaru Roberta Johnsona. Człowieka, który, jak głosi legenda, zaprzedał duszę diabłu, w zamian za nieziemskie umiejętności gry na gitarze.

ORYGINAŁ:

8. Alabama Song – The Doors 

Któż nie zakochał się w tej ujmującej foxtrotowo-bluesowej alkoballadzie? Któż nie chciał umrzeć jeśli nie znalazłby następnego shot baru bądź kolejnej dziewczyny, która pozwoliłaby uśmierzyć choć ciut-ciut egzystencjalny ból istnienia, weltschmerz, nieznośną lekkość bytu (jak zwał, tak zwał)? Miliony. Kto jest autorem tych jakże prawdziwych i po brzegi przepełnionych goryczą słów? Na pewno nie, jak można by przypuszczać, Jim Morrison (przy chrzcie – Lizard King bądź Mr Mojo Risin). Słowa do Alabama Song znalazły się w wydanej w 1927 roku Postylli Domowej autorstwa Bertolta Brechta. Tekst umuzycznił, na potrzeby opery Rozkwit i upadek miasta Mahagonny w 1930 roku Kurt Weill.

ORYGINAŁ:

9. Hurt – Johnny Cash

Jedna z najsmutniejszych kompozycji w tej galaktyce, w wersji Johnny’ego Casha jest lamentem jeszcze bardziej gorzkim, emocjonalnym i dramatycznym. The Man in Black, który zmagał się przez długi czas z uzależnieniem od heroiny, nazwał ją najlepszą piosenką anty-narkotykową, a autor oryginału Trent Reznor (Nine Inch Nails) stwierdził, że wersja Casha jest o wiele bardziej wymowna. Ciężko się nie zgodzić, ale chłodna wersja Nine Inch Nails również może przyprawić o gęsią skórkę.

ORYGINAŁ:

10. Stand Up – Prodigy / One Way Glass – Manfred Mann

To właśnie jedna z tych pozycji, którą ciężko nazwać coverem, ale z drugiej strony na pewno nie jest także tworem samodzielnym. Prodigy, w wieńczącym album Invaders Must Die utworze Stand Up, wykorzystało kapitalny brassowy motyw z kawałka One Way Glass brytyjskiej grupy Manfred Mann.

ORYGINAŁ:

11. Sixteen Tons  – Tennessee Ernie Ford

Genialny, prosty kawałek country o wyzysku amerykańskich górników w pierwszej połowie XX wieku, stał się przebojem dopiero wtedy kiedy na Tennessee Ernie Ford umieścił go, w 1955 roku,na stronie B swojego singla You Don’t Have to Be a Baby to Cry. Autor piosenki – Merle Travis, pozostał w cieniu, a dzisiaj mało kto wie, że to właśnie on jest twórcą tej kompozycji.

ORYGINAŁ:

12. All Along The Watchtower – Jimmy Hendrix 

Wersja Hendrixa wyciska z kompozycji Boba Dylana wszystkie soki. Zamiast cichej, dość delikatnej i lirycznej piosenki z wybrzmiewającą harmonijką, mamy do czynienia z charakterystycznym hendrixowym, soczystym, przestrzennym brzmieniem gitary elektrycznej. Po raz kolejny – cover lepszy od oryginału. Wersja Dylana – przez to, że akustyczna i mniej rozbuchana aranżacyjnie, pozwala się w pełni skupić na jednym z lepszych tekstów w historii muzyki.

ORYGINAŁ:

13. The Great Pretender – Freddie Mercury

Wydany jako singiel przez Freddiego Mercury’ego w 1987 roku utwór The Great Pretender wspięło się na 4. miejsce na brytyjskiej liście UK Charts. Wraz ze świetnym, ironicznym klipem (chyba najbardziej znanym w jego karierze) cover zyskał ogromną popularność. Wersję oryginalną utworu nagrał jednak w 1956 roku zespół The Platters.

ORYGINAŁ:

14. Bittersweet Symphony – The Verve / The Last Time – The Rolling Stones

Wiadomo, kapitalny utwór. Prawdziwy Urban Hymn. Richard Ashcroft jest na tym kawałku w szczytowej formie – przynajmniej jeśli chodzi o tekst, bo reszta to tylko zloopowany sample z instrumentalnej wersji The Last Time Rolling Stonesów w wykonaniu Andrew Oldham Orchestra (Andrew Oldham w latach 1963-1967 był menadżerem Stonesów).

ORYGINAŁ:

15. Last Kiss – Pearl Jam

Wisienka na torcie. Pozycja nr 15 to utwór Last Kiss. Mi od zawsze kojarzył się on z Eddie Vedderem i Perłowym Dżemem. Teraz się to zmieniło. Od dzisiaj tytuł Last Kiss będzie wywoływać u mnie niekontrolowany wybuch śmiechu, bo za każdym razem będę przypominał sobie, że człowiek, który ją nagrał, czyli Wayne Cochran, wyglądał tak jakby hodował na swojej łepetynie watę cukrową:

ORYGINAŁ:

Maciejewski

6 responses to “15 utworów, o których nie wiesz, że są coverami – Część I

  1. Akurat o Hurt trudno nie wiedzieć. Pod filmikiem na yt co jakiś czas wybuchają małe wojny między fanami NIN a fanami Casha.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s