Reflektor – nowy singiel od Arcade Fire

2013Reflektor2_Instargram_060813Arcade Fire od swojego debiutu z 2004 roku, czyli fenomenalnego albumu Funeral zdawali się konsekwentnie eksplorować wszystkie możliwe terytoria tak zwanego indie rocka, zdobywając po drodze miano jednego z najambitniejszych lirycznie i brzmieniowo zespołów XXI wieku. W gąszczu innych zespołów z indie sceny wyróżniali się tym, że w zasadzie każdy z wydanych do tej pory przez kanadyjski zespół albumów (można by się pokusić nawet o określanie ich concept-albumami) poruszał tematy tak poważnie drażliwe i tak drażliwie poważne oraz istotne w życiu każdego modern mana jak śmierć bliskich (Funeral) czy trudy wkroczenia w dorosłość i rezygnacji z dziecięcej naiwności, tłamszonej przez realia miejskiej dżungli (The Suburbs). W tym sensie, no i w takim poczuciu, że oprócz z pietyzmem dopracowanego brzmienia równie ważny (a może nawet ważniejszy) jest silny, szczery przekaz skłaniający do refleksji, Arcade Fire można by stawiać na półce gdzieś nieopodal Pink Floydów. W przypadku obu tych zespołów za aurą awangardowości, genialnymi rozwiązaniami kompozytorskimi i bujnymi aranżacjami stoją teksty przemawiające do świadomości z siłą emocjonalnego huraganu.

Poza tym, pikanterii i autentyczności twórczości zespołu dodawała ujawniana (przy okazji wydawania każdego albumu) przez muzyków historia wyjaśniająca inspiracje zawarte na zgromadzonym materiale. Przy Funeral, muzycy borykali się ze stratą najbliższych – stąd teksty o śmierci. W przypadku Neon Bible muzykom udało się załatwić możliwość nagrywania w kościele oddalonym 70 km od Montrealu, co w pewnym sensie ukierunkowało zarówno warstwę brzmieniową, jak i po trosze liryczną. The Suburbs z kolei, to powrót do krainy dzieciństwa braci Wina i Williama Butlerów – to muzyczna pocztówka pisana z tytułowych przedmieść (dokładnie z Woodlands, na przedmieściach Houston, TX, gdzie wychowali się bracia), przepełniona żalem, goryczą i, wylewającą się z niemal każdego dźwięku, nostalgią.

Od The Suburbs, czyli ostatniego albumu zespołu minęły już jednak 3 lata. Wystarczająco dużo czasu, by miłośnicy Arkadowego Ognia zdążyli zatęsknić za ich magicznym muzycznym światem i, jak się okazuje, wystarczająco dużo czasu, aby zespół zregenerował swoją muzyczną manę; by portal do tego świata znów mógł stanąć przed nami otworem.

Fani na przestrzeni ostatnich dwóch miesięcy raczeni byli informacjami o tym, że muzycy szykują dla nich nowy album. Wszystko zaczęło się od odpowiedzi zespołu na tweeta jednego z fanów, w którym jako zapewne jeden z wielu napisał, że są jego ulubieńcami. Z tym, że już nie jako jeden z wielu – otrzymał odpowiedź, w której muzycy podziękowali i zapowiedzieli, że nowy album trafi do sprzedaży 29 października. Potem pojawiła się informacja, że produkcją nadchodzącego (dwupłytowego!) albumu zająć ma się James Murphy z LCD Soundsystem, co mogło wskazywać na kontynuowanie ścieżki obranej przy Sprawl II (Mountains Beyond Mountains), czyli przedostatnim kawałku Suburbs. Choć słychać na nim wyraźne inspiracje klimatami bardziej tanecznymi to mimo wszystko ciężko było przypuszczać, że Arcade Fire a. d. 2013 będzie brzmiało tak:

Opublikowany 9 września o 9 p.m., ponad 7-minutowy Reflektor to utrzymany w klimacie dark disco, pulsujący w rytmie haitańskich wyznawców voodoo elektroniczny kolaż, który nie sposób porównywać z tym co przez ostatnie 50 lat dzieje się, w nazwijmy to, muzyce popularnej. Po raz kolejny mamy do czynienia z cholernie perfekcyjnie, raz uzupełniającymi się, a raz przeplatającymi dramatycznymi wokalami małżeństwa Wina Butlera i Reginy Chassagne, ale… tutaj w zasadzie podobieństwa z wcześniejszą twórczością Arcade Fire się kończą. Rozbuchane orkiestracje ustępują w Reflektorze miejsca melancholijnym dźwiękom syntezatorów i, choć nie jestem fanem tego typu brzmień, to przyznaję, że słyszymisię to rewelacyjnie. Zresztą, chyba najlepszą rekomendacją najnowszego singla Arcade Fire może być reakcja wielkiego sympatyka zespołu – Davida Bowiego, który przyznał, że gdy usłyszał tę piosenkę pierwszy raz w studio w Nowym Jorku, chciał ją po prostu ukraść. Ostatecznie przystał jednak na wzbogacenie jej o swój głos w chórkach.

Oprócz obejrzenia klipu stworzonego przez Antona Corbijna (reżyser znakomitego  Control), polecam również zabawę, którą zespół przygotował dla fanów na stronie www.justareflector.com 

Maciejewski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s