Powrót do Imperium Słońca

Podczas gdy ponura zima opuściła nas na dobre, a wiosna walczy z latem o panowanie za naszymi oknami, muzyczny rynek również nie próżnuje i powoli dostosowuje się do warunków atmosferycznych. Wchodzimy powoli w taki okres roku, w którym zespoły rozpoczynają bój o stworzenie hymnu nadchodzących wakacji i póki co, dość nieoczekiwanie, z tłumu schodzących na PSY pseudo-artystów wyłonił się całkiem poważny kandydat. O zespole Empire Of The Sun zdążyliśmy już niemalże zapomnieć, a tu nagle okazało się, że ten synthpopowy duet z Antypodów ma jeszcze wiele w temacie muzyki do powiedzenia.

Kto jeszcze nie poznał tych szurniętych Australijczyków, ma właśnie doskonałą okazję by nadrobić zaległości. Empire Of The Sun to duet który tworzą Luke Steele oraz Nick Littlemore – dwaj panowie, którzy postanowili zawładnąć słonecznym muzycznym półświatkiem. W końcu pochodzą z Australii, grają rozgrzewające, taneczne brzmienia, a na scenie wyglądają niczym prawdziwi gwiezdni królowie. Póki co imperialne zamiary Empire Of The Sun udawały się bez większych zakłóceń. Swoim rodzimym krajem zawładnęli już w 2008 roku wydając swoje pierwsze single, zaś do Europy dotarły one w roku 2009. Dla nas, Polaków, Empire Of The Sun kojarzone może być jednoznacznie z latem 2009, kiedy to ukazał się na naszych półkach sklepowych ich debiutancki album Walking On A Dream, a promujące go kawałki – Walking On A Dream, Standing On A Shore i przede wszystkim We Are The People zrobiły ogromną furorę wśród miłośników electropopu. Od tamtej pory jednak, zespół zrobił sobie przerwę w nagrywaniu i istniały poważne podstawy by myśleć, że nie będzie nam dane zagościć już w tym muzycznym imperium słońca. Na dzień dzisiejszy wiemy już jednak, że niemal dokładnie za miesiąc, bo 16 czerwca, światło dzienne ujrzy drugie studyjne wydawnictwo Australijczyków zatytułowane Ice On The Dune, na którym znajdzie się 12 nowych kawałków, a wśród nich znakomity singiel Alive.

Jak widać i słychać w powyższym klipie, Alive to skoczny bit okraszony przebojowym wokalem, które wspólnie idealnie zwiastują powrót słonecznych synthpopowych brzmień do naszych głośników. Wpadające w ucho, banalne do odśpiewania słowa refrenu śmiało mogą aspirować do tytułu wakacyjnego hymnu 2013, przynajmniej jak na razie. Słychać także, że porównania twórczości zespołu do muzyki MGMT wcale nie były bezpodstawne, bowiem panowie pozostali wierni swoim dźwiękom sprzed 5 lat. Jeśli będziecie zatem mieli po uszy nagrywanych na jedną nutę koreańskich hitów oraz pustych jebawek na szczytach list przebojów, w których muzycy przebijają się nawzajem pod względem ilości coraz to nowszych i bardziej spektakularnych featuringów, przysłuchajcie się koniecznie propozycji Empire Of The Sun. Zwłaszcza że synthpopy i electropopy ostatnio są w modzie i naprawdę nic nie stoi na przeszkodzie, by ten rytmiczny kawałek, w którym prezentowany jest kunszt korzystania z syntezatorów, zawładnął gustami muzycznymi Polaków.

Jeśli ktoś wciąż ma wątpliwości, że w muzyce, podobnie jak za oknem, zagościło już lato, powinien odwiedzić słoneczne imperium Luke`a i Nick`a. Jedni powiedzą, że to dobre dla nastolatków, inni że dla hipsterów, co wciąż nie zmienia faktu, że tegoroczne lato zainaugurowane zostało przez energiczne uderzenie od Empire Of The Sun. Pozostaje wierzyć, że to jednak tylko przedsmak tego, co Australijczycy szykują na tegoroczne lato.

Róg

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s