Piosenki o Warszawie | Lesław i Administratorr

Piosenki-o-warszawie

„Mam tak samo jak ty/miasto moje a w nim/najpiękniejszy mój świat”. Dla kolejnych pokoleń Warszawiaków, nie tylko dla kibiców Legii, te wersy Czesława Niemena są jak hymn. Wciąż są aktualne, mimo tego, że to miasto od czasów powstawania „Snu o Warszawie” zmieniło się diametralnie. Nie zmieniło się to, że nadal jest inspiracją dla kolejnych pokoleń twórców, którzy o nim i o swoim uczuciu do niego pisali i śpiewali na przestrzeni kolejnych dekad. Jedną z najbardziej kultowych piosenek była oczywiście „Warszawa” T.Love. W ostatnim czasie mieliśmy do czynienia z kilkoma bardzo ciekawymi przedsięwzięciami Projektu Warszawiak i aktorki Stanisławy Celińskiej. Swoją płytę z piosenkami o Warszawie postanowił nagrać też najważniejszy dla mnie bard dzielnic tego miasta, czyli Lesław.

To ostatnie zdanie to mała nieścisłość. Lesław o Warszawie śpiewał od zawsze. Zarówno w okresie działalności kultowej Partii, jak i będąc liderem zespołu Komety był autorem songów składających się na soundtrack miejskiego życia dla całej generacji Warszawiaków na przełomie wieków. Dotychczas jednak Żoliborz, Mokotów, Ursynów, Powiśle, Wola i pozostałe części stolicy były tylko i aż tłem dla opowiadanych przez niego historii. Teraz postanowił, we współpracy z Bartoszem Marmolem ukrywającym się pod pseudonimem Administratorr nagrać płytę z opowieściami w których Warszawa nie jest miejscem dziania się akcji, ale głównym bohaterem. Lesław i Administratorr wspólnie pracowali nad tym albumem od 2011 roku, premiera „Piosenek o Warszawie” miała jednak miejsce dopiero w lutym. Efektem ich pracy jest 13 utworów składających się na kolejne rozdziały opowieści będącej spojrzeniem z dwóch różnych perspektyw na to samo miasto. Lesław to przecież Warszawiak z krwi i kości, Administratorr jest natomiast Warszawiakiem przyjezdnym.

Pierwszym rozdziałem jest utwór w którym gościnnie pojawia się Muniek Staszczyk. Lider wspominanego już raz T.Love w duecie z Lesławem opowiadają nam o beztroskiej 19-latce w piosence „Weronika na Agrykoli”. To spotkanie dwóch bardzo charyzmatycznych osobowości i głosów warszawskiej sceny wypada bardzo przebojowo. Niemałą rolę odgrywa tutaj pogodna i swawolna muzyka napisana przez lidera Komet. Po tym krótkim utworze rozpoczyna się dużo bardziej refleksyjne tango „Rowerem na Wolę”. Jest to jeden z moich faworytów z tej płyty. Fantastycznie sprawdza się forma dialogu jaki Administratorr i Lesław ze sobą prowadzą. Zaskoczeniem było dla mnie to jak naturalnie Lesław, będący przecież urodzonym liderem, wypada w takich aranżacjach. Kolejne 3 historie panowie opowiadają już sami. I tak najpierw Lesław wygłasza manifest „Urodziłem się w Warszawie”. Należą się tu ode mnie duże brawa za skorzystanie z saksofonu. Następnie w bardzo melodyjnej formie Administratorr informuje słuchacza „Jesteś na Mokotowie”. Numer 5 to pierwszy singiel z tego albumu, którym jest napisany przez Lesława utwór „Księżyc nad Ochotą”. Jego gitara akustyczna i gościnna perkusja Arkusa z Komet składają się na wibrującą, dynamiczną i wpadającą w ucho kompozycję. Kolejna historia to przewrotna ballada „Dworzec Centralny”. Ponownie obydwaj dżentelmeni śpiewają razem. Rzecz jest o kurestwie i przejściach podziemnych. Tym akcentem kończy się winylowa część A tego albumu.

Część B to siedem utworów w których głos zabierają goście. Każda z tych piosenek nabiera przez to kolorytu i rumieńców. Pierwszym gościem jest Martyna Załoga z Nancy Regan. Zaśpiewany przez nią utwór „Stręczyciel” krytykuje nieodłączny element warszawskiego krajobrazu, czyli karierowiczów traktujących Warszawę „jak kurtyzanę”. Ponownie duże brawa za saksofon, a także za wspaniałą melodyjność tego utworu i fragment o PKP Powiśle. Na następnym utworze pojawia się Karol Strzemieczny z projektu Paula i Karol. W „Ja dalej stąd” opowiada on o swojej tęsknocie za tym, jak Warszawa wyglądała za jego dziecięcych lat. Dziewiąty utwór „Dziewczyna z Zachodu” to słoneczna i beztroska piosenka o przelotnej znajomości z cudzoziemską pięknością zaśpiewana przez znanego z Muzyki Końca Lata Bartosza Chmielewskiego. Po chwili robi się dużo poważniej. „Ogrody i Cmentarze” trudno nazwać piosenką. Jest to bardzo stonowana i nastrojowa recytacja pisarza Krzysztofa Vargi o trudnej przeszłości Warszawy i czasach jego młodości. „Żeglarze z Portu Praskiego” z udziałem Michała Deptuły to kolejny utwór o zgrabnej melodii, jednak w porównaniu z resztą zawartości tej płyty wypada niestety blado. Zupełnie inaczej jest z przedostatnim utworem „Szemrana Młodzież”. Ten łotrzykowski manifest współczesnych warszawskich cwaniaków ubrany jest w najbardziej dynamiczną i energiczną warstwę muzyczną na całym krążku. Zamykająca „Różanka” to kolejna nastrojowa melorecytacja, tym razem Pawła Dunina-Wąsowicza. „No i tyle”.

Ważne na tej płycie nie są jedynie poszczególne piosenki. Ważne jest też to, że udało się Lesławowi i Administratorrowi w wyjątkowy sposób zarejestrować atmosferę i niespokojnego ducha tego miasta. Dużą zasługą takiego stanu rzeczy jest olbrzymia różnorodność poszczególnych utworów trafnie ukazująca kalejdoskop warszawskich pejzaży z całym ich zróżnicowaniem. Jeśli ktoś za sto lat będzie chciał się dowiedzieć jaka była Warszawa początku drugiej dekady XXI wieku to ta płyta odpowiada na to pytanie w sposób niemalże perfekcyjny. Nie jest to może poziom Tyrmanda i jego „Złego”, ale niech mi ktoś pokaże coś równie warszawskiego jak ta płyta.

Lewandowski

One response to “Piosenki o Warszawie | Lesław i Administratorr

  1. „Żeglarze z Portu Praskiego” wypada blado? Dla mnie to jeden z lepszych kawałków z tej płyty.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s