Co Tam Myślisz? | Bezsensu

Pamiętam ten dzień jak dziś. Był ciepły i bezdeszczowy (jeszcze wtedy, owszem!) pierwszy dzień ubiegłorocznej edycji Openera. Jeden z lepszych festiwalowych dni ostatnich lat swoją drogą. Wystąpili przecież wówczas m.in. New Order, The Ting Tings oraz Orbital. Openerem całego Openera, że tak powiem, był jednak zespół Bezsensu. Przechadzając się po terenie festiwalu trafiliśmy właśnie pod scenę młodych talentów, na której występował ten zielonogórski zespół. To było moje pierwsze i jedyne skojarzenie z tą właśnie grupą, która w ciągu ostatnich tygodni wydała swój debiutancki album zatytułowany Co Tam Myślisz? i kto wie, czy w niedalekiej przyszłości nie zobaczymy tejże ekipy na większej scenie którego z wiodących polskich festiwali.

Co Tam Myślisz? ukazał się 27 marca nakładem wytwórni Fonografika, zaś producentem całego wydawnictwa był Szymon Swoboda. W skład zespołu Bezsensu wchodzą Krzysztof Garbaciak, Arkadiusz Tyda, Michał Orkowski oraz Marcin Grzyszczuk, a efektem ich muzycznej współpracy jest szeroko pojęty alternatywny rock. Poza występem na największym polskim festiwalu, panowie mogą pochwalić się licznymi wyróżnieniami oraz supportowaniem takich zespół jak Muchy, T.Love, Kombajn Do Zbierania Kur Po Wioskach oraz Pogodno. Choć mogłoby się wydawać, że ich debiutancki album będzie kompletnie bez sensu, to już teraz zaznaczam – Co Tam Myślisz? to kawał naprawdę przyzwoitej muzyki.

Krążek otwiera krótki, bo trwający nieco ponad 2 minut kawałek Nabieranie. To jedno z najspokojniejszych nagrań na całym albumie opiera się na melodyjnym przygrywaniu na pianinie oraz spokojnym wokalu. Mało treści. Ale to wcale nie wypada najgorzej bowiem utwór jest nadzwyczaj klimatyczny i słucha się go naprawdę przyjemnie. W drugim utworze, czyli kawałku Przyniosłem Ci Coś robi się już nieco bardziej żywiołowo. Surowa gitara i rytmiczna perkusja utrzymują nagranie to we wciąż spokojnym, ale całkiem skocznym tempie. Krok po kroku i robi się coraz bardziej przebojowo. Made In Polska nie bez powodu został wybrany na singla promującego płytę. Ujawnia on nie tylko pazur jaki mają muzycy Bezsensu, ale także inny atut, mianowicie umiejętność pisania fajnych, wpadających w ucho i co najważniejsze – sensownych tekstów. Niepozorne klawisze stanowiące intro piosenki przeradzają się w świetnie brzmiący hit, bo na takie właśnie określenie zasługuje Made In Polska. No i to proste, lecz nadzwyczaj urokliwe, klawiszowe intro. Rewelacja! W podobnym stylu nagrany został czwarty na płycie kawałek Miłość (Czy Jedziesz Ze Mną? 1). Ten przewrotnie nazwany kawałek ma na tym albumie swoją kontynuację, ale o niej nieco później. Rytmicznie zbliżony do swojego poprzednika utwór bez problemu porwałby do zabawy fanów tego typu muzyki. To nie tylko za sprawą łatwego do odśpiewania refrenu, ale także dzięki chwytliwemu gitarowemu riffowi. W przerwach między refrenowymi uderzeniami zespół uspokaja atmosferę, buduje napięcie i atakuje energicznymi brzmieniami po raz kolejny. To jednak nie koniec. Mocnym strzałem rozpoczyna się Nałóg Abstynencji – chyba najlepsze na Co Tam Myślisz? nagranie. Znowu jest głośno, energicznie i znowu można sobie pośpiewać w rytm nasyconej instrumentalnie linii melodycznej. Ciekawe tylko w jakim stopniu członkowie zespołu utożsamiają się z tekstem tej piosenki.

Dokładnie na półmetku albumu ma miejsce chwila wytchnienia. W Niezawieszeniu zapał po poprzedniej kapitalnej serii żywiołowych kawałków zostaje na moment ostudzony. Numer siedem powoli nakręca atmosferę. Potwory straszą jednak tylko tytułem. Muzycznie jest to piękne melodyjne przygrywanie gitary w tempo nadawane przez perkusję. Podróż Na Chmurę, w jaką zabierają nas później muzycy Bezsensu okazuje się być zaskakująco emocjonująca. Ciepłe brzmienie gitar i energiczne bębnienie wspólnie z narzekającym na szarą codzienność Krzyśkiem rzeczywiście sprawiają, że na kilka minut można oderwać się od rzeczywistości i pobujać się w obłokach. Znajomo już brzmiąca melodia rozpoczyna dziewiąty na wydawnictwie kawałek, a wchodzące po chwili słowa czy wsiadasz, czy jedziesz ze mną? dają do zrozumienia, że jest to Czy Jedziesz Ze Mną? 2. Melodia a’la The Black Keys! Nietuzinkowe brzmienie drugiej części tego utworu gwarantuje naprawdę świetne muzyczne doznania. Zbliżając się do końca trafiamy na kawałek noszący tytuł Sterowany. Dość agresywny utwór potwierdza fakt, że Bezsensu to zespół z charakterem. Sterowani przez jakieś dziwne siły kosmiczne Zielonogórzanie udowadniają także, że są ekipą wszechstronną i potrafiącą odnaleźć się nie tylko w skocznych, przebojowych, melodyjnych piosenkach, ale również w tych o nieco bardziej surowym, stanowczym brzmieniu. Co Tam Myślisz? zamyka kawałek Wyłącz Prąd! (Miasto). Kawałek dobrze podsumowuje całe debiutanckie wydawnictwo panów z Bezsensu i wcale nie dziwi fakt, że osiągnął on niemały sukces komercyjny.

Na pytanie co tam myślisz? – odpowiadam: myślę, że Bezsensu mają w sobie ogromny potencjał. Zespół zrobił już swoje. Panowie nagrali bardzo dobry debiutancki album i pokazali się szerszej publiczności. Odnaleźli także swoje miejsce na coraz bardziej wymagającej polskiej scenie muzycznej. Jedyne co pozostaje, to dać im szanse i zapoznać się z ich twórczością, która bez problemu powinna przypaść do gustu fanom naszej rodzimej muzyki rockowo-alternatywnej. I jeśli jest tu naprawdę coś bez sensu, to chyba wyłącznie fakt, że zespół nie cieszy się jeszcze rozgłosem jakim legitymują się nasi rodzimi, współcześnie tworzący, muzyczni giganci. Do czasu.

Róg

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s