Glimpse EP | We Draw A

WDA_glimpse_front

Cały czas jesteśmy urzeczeni debiutem Kamp! Czekaliśmy na niego bardzo długo. Między wydaniem przez nich pierwszej EPki „Thales One” w 2009 roku, a ukazaniem się ich debiutanckiego albumu upłynęły 3 długie lata. Przez ten czas Kamp! z ciekawego zespołu grającego muzykę z pogranicza synthpopu i disco przerodził się w zespół będący niekwestionowanym królem polskiej sceny electro-popowej. Po ich zaistnieniu na naszym podwórku nastąpił wysyp młodych zespołów, które grają muzykę bardziej lub mniej zbliżoną brzmieniem do łódzko-wrocławskiego tria. Rebeka, Wolfgang in a Truck, Fair Weather Friends, Gazelle, Hellow Dog to grupy które zaliczyć można do tej samej ligi co twórców „Breaking a ghost’s heart”. Rebeka, Gazelle i Fair Weather Friends wydawali swoje single i EPki w założonym przez nich (czyli przez Kamp!) labelu Brennnessel. Ostatnio na pokładzie tej wytwórni pojawił się nowy, tajemniczy pasażer.

Wiemy o nim tyle: Nazywa się We Draw A. Istnieje od roku. Jest to duet grający electro-pop. Pochodzi z Wrocławia. Ich EP-ka zatytułowana „Glimpse” powstawała w sypialni i ukazała się 8 kwietnia. Dosyć skromny zasób informacji jak na materiały promocyjne. Muszę przyznać, że jest to całkiem sprytne zagranie. Po pierwsze, najzwyczajniej w świecie pobudza to naszą ciekawość. Po drugie, zmusza to nas do zostawienia na boku kwestii personalnych i skupienia się w pełni na ich twórczości. A ta jest wyjątkowa. Na „Glimpse” znalazły się 4 utwory. Warto jednak poświęcić jej więcej uwagi, niż tylko rzucić przelotne spojrzenie. Dwie rzeczy najbardziej zadziwiają na tym wydawnictwie. Pierwszą z nich jest jakość jego produkcji. Brzmienie jest zaskakująco czyste i głębokie, jak na domowe warunki powstawania tego materiału. To tak jakby komuś udało się złożyć procesor w środku amazońskiej dżungli. Drugim aspektem, który zaskakuje, jest dojrzałość tego wydawnictwa. Mało jest zespołów, które pierwsze wydawnictwo jakie wychodzi spod ich ręki mają dopracowane i przemyślane w równym stopniu co We Draw A.

Pierwszy numer to bardzo ładnie i zgrabnie rozwijające się tytułowe „Glimpse”. Rozpoczyna się ten siedmiominutowy utwór od delikatnie sączących się dźwięków klawiszy i perkusji. Następnie zaczyna intensywnie falować, by rozkwitnąć niczym krokusy, nasturcje i rododendrony w najbliższej przyszłości. Drugie „Tears from the Sun” to bardzo nostalgiczna kompozycja. Bynajmniej nie oznacza to, że nudna. Nie brak na tej perełce momentów magicznych, jak choćby ten w 0:33. Syntezatory i klawisze bardzo mile łechcą nasz zmysł słuchu, a udanie uzupełnia je przyzwoity wokal. Numer 3 to najspokojniejszy i najmniej zapadający w pamięć utwór „Try”. Jest również najkrótszy, więc szybko o nim zapominamy i przechodzimy do finału. Ostatnie „Bound to Love” to niemrawe snucie się melodii, leniwe uderzenia perkusji, lepkie brzmienie klawiszy i tkliwe wokale sprawiające, że bardzo łatwo o rozleniwienie. Jest to idealny soundtrack do snucia wizji o nadchodzącym lecie i tych cudownie nieśpiesznych wieczorach nad jakimś wodnym akwenem.

EP-ka dostępna jest do darmowego pobrania ze strony Brennnessel pod tym adresem. Gorąco namawiam do uczynienia tego, ponieważ te 22 minuty muzyki od We Draw A są bardzo dobrym zwiastunem większej ilości bardzo dobrych wydawnictw. Bardzo się cieszę jednocześnie, że coraz więcej dobrej muzyki powstaje w naszym kraju i składam podziękowania w ręce Kamp! za wynajdywanie takich perełek i dawanie im szansy. No i za rozpoczęcie w Polsce boomu na electro-pop, bo jak widać ich pierwsze próby przynoszą dziś wymierne owoce w postaci takich zespołów jak We Draw A.

Lewandowski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s