20 lat Britpopu

Britpop

20 lat temu muzycy w Wielkiej Brytanii postanowili, że od swetrów Kurta Cobaina i kraciastych koszul Eddiego Veddera wolą garnitury i krawaty Paula McCartneya i Raya Daviesa. Przede wszystkim postanowili tak Damon Albarn i Brett Anderson. Pierwszy z nich przekonał się o tym podczas trasy koncertowej razem z zespołem Blur po USA w 1992 roku. Drugi zbytnio był zapatrzony w Morriseya i Bowiego, żeby szukać inspiracji za oceanem. Efektem tęsknoty Damona i fascynacji Bretta były dwie płyty, które ukazały się w 1993 roku i wywróciły świat brytyjskiej muzyki do góry nogami. Pierwszy z nich ukazał się równo 20 lat temu, 29 marca 1993 roku. Ta data w podręcznikach historii muzyki figuruje jako „Narodziny Britpopu”.

Jeśli narodziny Britpopu miały miejsce w marcu 1993 roku, to musiał on zostać poczęty latem 1992. Za to poczęcie możemy uznać wydanie przez Suede singla „The Drowners”, poprzedzone wydaniem przez Blur „Popscene”. Sytuacja rysowała się wtedy następująco. W 1992 dogorywała scena manchesterska (minął już szczyt popularności The Stone Roses, a The Smiths w ogóle już nie istnieli od ładnych paru lat), a szczyty list przebojów w Wielkiej Brytanii należały do grunge’owych zespołów z Seattle (przede wszystkim wspomnianych pośrednio Nirvany i Pearl Jamu). To spowodowało deficyt brytyjskości na brytyjskiej scenie muzycznej. Młodzi muzycy z Albionu nie mogli się na to zgodzić (Damon Albarn zapytany w 1993 roku czy Blur jest zespołem anty-grunge’owym odpowiedział, że tak jak celem punkowców było pozbycie się hipisów, tak jego celem jest pozbycie się grunge’u). Efektem tej niezgody był zwrot w stronę muzyki granej przez zespoły The Beatles, The Rolling Stones, The Kinks i The Who w latach 60. i 70. Blur i Suede zaczęły również czerpać garściami z twórczości zespołów takich jak The Stone Roses, Happy Mondays i przede wszystkim The Smiths. Te silne wpływy usłyszeć można było zarówno na „Popscene”, jak i na „The Drowners”. Brytyjskość i antyamerykańskość podkreślana była przez członków obydwu zespołów także w wizerunku (słynne „British Image” 1 i 2 Blur i okładka magazynu Select na której ukazany jest Brett Anderson na tle Union Jacka z podpisem „Yanks, go home!”) W londyńskim Camden Town (stąd wywodziły się oba zespoły) rozpoczęła się ostra rywalizacja o prymat w sercach i uszach poddanych Jej Królewskiej Mości.

Suede-Suede-FrontalBy być obiektywnym trzeba przyznać, że rywalizację tę z początku wygrało Suede. Skład zespołu obok wokalisty Bretta Andersona uzupełniali gitarzysta Bernard Butler, basista Mat Osman i perkusista Simon Gilbert. Ich debiutancki album, wydany jak już wspomniałem 29 marca 1993 roku, został najszybciej sprzedawanym debiutanckim albumem w historii Wielkiej Brytanii. Krytyka piała z zachwytu, a publika tłumnie ruszyła do sklepów muzycznych. Single „The Drowners”, „Animal Nitrate”, „Metal Mickey i „So Young” trafiły na szczyty list przebojów i sprzedaży. Niebagatelną rolę w sukcesie płyty „Suede” odegrały teksty Andersona poruszające głównie problemy seksualności i depresji wśród młodych ludzi. Właśnie w warstwie tekstowej najwyraźniejsze są inspiracje Morriseyem i Bowiem. Wyjątkowe jest też brzmienie, które jest przyjemne dla ucha, niczym zamsz dla skóry. Niektórzy przyczyny jego wyjątkowości upatrują w ciągłej rywalizacji między Andersonem i Butlerem, podsycanej dodatkowo przez producenta Eda Bullera. Jakkolwiek było „Suede” to płyta wspaniała i w pełni zasłużenie odniosła ogromny sukces.

Odpowiedź Blur nie była równie spektakularna. Przynajmniej nie w 1993 roku. Wydany w maju album „Modern Life is Rubbish” nie okazał się tak znacznym sukcesem komercyjnym, mimo sporego sukcesu singla „For Tomorrow”. Osiągnął zaledwie 15. miejsce na listach sprzedaży, ale krytycy docenili zmianę brzmienia i stylistyki. Zauważono znaczny postęp w pisaniu tekstów przez Albarna, który został ochrzczony następcą Raya Daviesa z The Kinks w ironicznym opisywaniu brytyjskich mieszkańców przedmieść. Pomimo braku sukcesu na listach sprzedaży, Albarn odniósł jednak sukces na innym polu rywalizacji z Andersonem. Mianowicie odbił mu dziewczynę. Justine Frischmann odeszła dla Albarna z Suede i założyła zespół Elastica. Podobno utwór „Pantomime Horses” z debiutu Suedes Brett napisał mając doła po jej odejściu. Biorąc pod uwagę fakt, iż Damon po rozstaniu z Justine napisze w 1999 roku „Tender”, można stwierdzić, że była to rozstaniowa muza brytyjskiej muzyki lat 90.

Rok 1993 to były dopiero początki rozwoju tego gatunku muzyki. Prawdziwy okres sukcesu Britpopu to lata 1994-1995. Wtedy ukazało się szczytowe osiągnięcie tego gatunku muzyki, jakim jest płyta „Parklife” Blur, drugą płytę „Dog Man Star” wydało Suede, z cienia wreszcie wyszedł zespół Pulp razem z „His ‚N’ Hers”, a krążkiem „Definitely Maybe” debiutowało Oasis. Grunge został zepchnięty do defensywy, a Britpop tryumfował. Brutalnym tego przejawem stała się samobójcza śmierć Kurta Cobaina w kwietniu 1994 roku.

Dominacja została potwierdzona w roku „Bitwy o Britpop”, czyli w 1995. To wtedy do czynienia mieliśmy z wielką rywalizacją pomiędzy Blur i Oasis. NME nazwało ją mianem „The British Heavyweight Championship” a rywalizacja grup dowodzonych przez Albarna i braci Gallagher nabierała charakteru ponad muzycznego. Blur reprezentowali klasę średnią z południa Anglii, Oasis byli „bohaterami klasy pracującej” z Manchesteru na północy. Coraz częściej pojawiały się drobne złośliwości z obu stron. Zainteresowanie publiczności było ogromne, co przełożyło się na oczekiwania odnośnie albumów obydwu zespołów. Preludium rywalizacji dotyczącej sprzedaży albumów mieliśmy przy okazji premiery singli promujących obydwa wydawnictwa. „Country House” Blur i „Roll With It” Oasis wydane zostały tego samego dnia. Pojedynek wygrało Blur. Inaczej było ze sprzedażą albumów. „(What’s The Story) Morning Glory” odniosło niestety większy sukces niż „The Great Escape”. Trochę w cieniu tych zmagań gigantów pojawił się fenomenalny album „Different Class” Pulp dowodzonego przez Jarvisa Cockera (z hitowymi „Common People” i „Disco 2000”) i debiutancki krążek wspominanego już wcześniej zespołu Elastica.

Kres Britpopu przypadł na 1997 rok, kiedy to ukazał się trzeci, beznadziejny krążek Oasis zatytułowany „Be Here Now”. W tym samym roku ukazał się świetny album „Blur” Albarna i spółki, który stanowił całkowite zerwanie z Britpopem i zwrot w stronę amerykańskiej muzyki lo-fi. Ostateczny cios zadała grupa Radiohead wydając w maju album „OK Computer”. Po jego premierze, oraz po wydaniu przez The Verve krążka „Urban Hymns” uwaga publiczności na dobre odwróciła się od Britpopu. Jego wpływy są jednak nadal obecne w twórczości dzisiejszych gwiazd brytyjskiej sceny muzycznej. Śmiem nawet zaryzykować tezę, że tej sceny by nie było (a na pewno nie w takim kształcie) bez Britpopu. Dlatego jego pionierom, czyli Suede i Blur, należy się w dniu dzisiejszym szczególna pamięć.

britishimage_1

Lewandowski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s