Magiczny singiel UL/KR

Błażej Król i Maurycy Kiebzak muszą pewnie bardzo uważać, żeby nie obrosnąć w piórka. Pierwszy album tego gorzowskiego duetu, „UL/KR” znalazł się w topie chyba każdego podsumowania muzycznego roku 2012 dotyczącego muzyki powstającej w naszym kraju. (Dostali również prestiżową nagrodę „Żółtodzioba Roku 2012” od Słyszymisię). Pod ich adresem padło niezwykle dużo miłych słów. Trzeba przy tym przyznać, że w pełni zasłużenie. Sam zachwycałem się ich występem na żywo, którym totalnie zaskarbili sobie moją sympatię i szacunek, a po wielokrotnym przesłuchaniu ich króciutkiego debiutu jestem ich bardzo dużym fanem. Ich muzyka wydobywa z nas na wierzch to, co pragnęlibyśmy by pozostało głęboko pod powierzchnią. Nie będę się znów rozpisywał o niebagatelnej roli lirycznych i bezpretensjonalnych tekstów, zjawiskowego wokalu Błażeja Króla i minimalistycznych podkładów elektronicznych. Najważniejsze jest to, że UL/KR wydaje w kwietniu nową płytę.

ulkr

Tym samym panowie wystawiają się na łatwy cel dla wszystkich krytyków. Wiadomo, że każdy (ja też) będzie szukał sposobu, żeby UL/KR po polsku zgnoić. Wydali świetną pierwszą płytę, to na pewno drugi album będzie do kitu. Powtarzalny, przewidywalny, schematyczny, pójście na łatwiznę. Szablony do pisania o rozczarowującym następcy wybitnego debiutu gryzipiórkowie zajmujący się muzyką mają w małym palcu. Jakie szanse mają wobec tego Ci dwaj sympatyczni i skromni faceci?

Twierdzę, że bardzo duże i że „Ament” będzie płytą nie gorszą od debiutu. Swoje twierdzenie opieram na dwóch przesłankach. Pierwsza z nich to „Anonim”. Piosenka, która swoją premierę miała w styczniu w radiowej Trójce, ale nie została wydana jako singiel (mimo to wyciekła do sieci, co zresztą wcale, a wcale nie przeszkadza zespołowi). Utwór ten potwierdza, że UL/KR nadal ma patent na nagrywanie utworów prowokujących melancholię. Oficjalny singiel ukazał się natomiast 8 marca i jest ową drugą przesłanką, dzięki której skłaniam się ku takiemu, a nie innemu twierdzeniu. Singlem tym jest utwór „Magia”. Podkład muzyczny jest jakby nieco pogodniejszy od tych, ze znanych mi dotychczas piosenek UL/KR. Składają się na niego przede wszystkim delikatnie, przyjemnie i czarująco pluskające klawisze. Tekst stoi na wysokim, właściwym dla Króla poziomie. „Magia” stanowi moim zdaniem nową jakość w graniu Gorzowian, a to świadczy o tym, że zespół nie będzie zjadał własnego ogona. Dzięki temu sądzę, że reakcją krytyków na „Ament” nie będzie lament, a zachwyt. 12 kwietnia skonfrontuję te przewidywania z rzeczywistością. Singiel okraszony jest teledyskiem. Najlepiej podziwiać go w ciemnościach. Oto macie tę waszą „Magię”.

Lewandowski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s