Childhood i ich debiutancka hipnoza

Trzeba przyznać, że na brytyjskiej indie scenie robi się ostatnio coraz ciekawiej. Przedwczoraj pisałem o (według mnie świetnych) Palma Violets, a tu na horyzoncie pojawia się kolejny zespół, który w najbliższym czasie może mieć wiele do powiedzenia. Nazywają się Childhood, są młodymi studenciakami z Nottingham University i tydzień temu udostępnili na youtubie utwór, pod tytułem Blue Velvet, który zostanie wydany już 19 listopada 2012 nakładem wytwórni House Anxiety Records.

W piosence od razu mile zaskakuje lekki, relaksujący, hipnotyzujący wręcz gitarowy riff (sprawka to Leo Dobsona, gitarzysty zespołu), który towarzyszy nam prawie przez całą piosenkę (i bardzo dobrze). Dream popowo – shoegaze’owe brzmienie, z domieszką The Stone Roses i pozytywnej psychodelii są tak udzielające, że szczerze mówiąc, mało obchodzi mnie jaki jest tekst tego utworu. Bardzo łatwo przy nim odpłynąć, wprowadzić się w stan sennej euforii („która jest czymś w rodzaju snu na jawie” za Koterskim), w którym w ogóle mało rzeczy ma znaczenie. Uczucie to wzmaga spokojny, melodyjny wokal frontmana Childhood (Ben Romans-Hopcraft, który wygląda trochę jak młody Ray Dorset z Mungo Jerry) na który nałożono, bardzo pasujące do tej kompozycji, lekkie echo. Spora dawka gitarowych efektów oraz bardzo dobry, kolorowy klip, utrzymany w podobnym, co sam utwór, czyli  pozytywnie-nostalgicznym klimacie dodaje singlowi jeszcze więcej magii. Naprawdę cholernie uzależniający kawałek.

Maciejeski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s